Zdjęcia w wizytówce Google - jakie dodać, ile i czego unikać

Maciej Stolarski · 24 sierpnia 2026 · 7 min read

Wszystkie posty

Klient, który znajdzie twoją firmę w mapach, patrzy po kolei na trzy rzeczy: godziny otwarcia, oceny i zdjęcia. Wizytówka z trzema zdjęciami ze stocka przegrywa z tą, która ma dwadzieścia prawdziwych, nawet gdy oceny są takie same.

Ten tekst mówi, jakich sześciu typów zdjęć potrzebujesz, jakie są wymagania techniczne, ile zdjęć wystarcza, za co Google je usuwa i czego nie wrzucać nigdy.

Spis treści

Które zdjęcia widzi klient jako pierwsze

Na karcie firmy w wynikach i w mapach Google pokazuje niewielki wybór: zdjęcie w tle, logo i kilka kadrów z galerii. Reszta jest o jedno kliknięcie dalej, w zakładce ze zdjęciami, gdzie są posortowane w kategoriach 'wnętrze', 'zewnątrz', 'zespół' i 'od klientów'.

Praktyczny wniosek: pierwsze wrażenie robią dwa pliki, logo i zdjęcie w tle, a decyzję o wizycie podejmuje galeria. Warto zadbać o oba etapy, bo wymieniony sam plik w tle nie pomoże, gdy w środku są cztery rozmyte kadry z 2019 roku.

Zdjęcia w wizytówce są też jednym z sygnałów, że profil firmy jest prowadzony przez kogoś na bieżąco, a nie porzucony po weryfikacji.

Wymagania techniczne

Google podaje własne wymagania dla plików i warto się ich trzymać, żeby zdjęcie nie zostało odrzucone przy wysyłaniu:

Parametr Wartość
Format JPG lub PNG
Rozmiar pliku od 10 KB do 5 MB
Minimalna rozdzielczość 250 na 250 pikseli
Zalecana rozdzielczość 720 na 720 pikseli
Logo kadr kwadratowy
Zdjęcie w tle kadr poziomy, proporcje 16 do 9

Do tego kilka rzeczy, których nie ma w wymaganiach, a psują efekt: ostrość, brak filtrów i naturalne światło. Zdjęcie zrobione telefonem o dziesiątej rano przy oknie wygląda lepiej niż nocny kadr z lampą błyskową, a nic nie kosztuje.

Sześć typów zdjęć, które trzeba mieć

Logo. Kwadrat, na jednolitym tle, bez ramek i bez adresu dopisanego w grafice. To ono pojawia się przy odpowiedziach na opinie i przy postach.

Zdjęcie w tle. Jeden kadr, który ma pokazać, czym firma jest. Dla restauracji sala w porze obiadowej, dla warsztatu stanowisko z podnośnikiem, dla gabinetu poczekalnia. Ten plik ma najwięcej pracy do wykonania.

Wejście z zewnątrz. Zdjęcie, po którym klient rozpozna drzwi, stojąc na ulicy. Z szyldem, numerem budynku i fragmentem otoczenia. Bez tego kadru ludzie dzwonią z pytaniem, gdzie dokładnie jesteście.

Wnętrze. Trzy do sześciu kadrów: to, co klient widzi po wejściu, miejsce, gdzie czeka, i miejsce, gdzie odbywa się usługa. Pusta przestrzeń o poranku wygląda spokojniej niż tłum.

Zespół przy pracy. Twarze sprzedają usługi lokalne mocniej niż wyposażenie. Potrzebna jest zgoda osób, które są rozpoznawalne na zdjęciu, i to zgoda udzielona przed publikacją, nie po.

Produkt albo efekt usługi. Dla fryzjera włosy po strzyżeniu, dla firmy budowlanej kuchnia po remoncie, dla cukierni gotowy tort. Kadry przed i po działają dobrze, jeśli oba są zrobione w tym samym miejscu i świetle.

Sześć typów to minimum, które opisuje firmę bez luk. Wszystko powyżej jest już różnicą między wizytówką kompletną a wizytówką, którą chce się przewijać.

Ile zdjęć i jak często dodawać

Dwadzieścia zdjęć w galerii wystarcza małej firmie usługowej. Dla restauracji, hotelu albo salonu beauty sensowna liczba to czterdzieści i więcej, bo tam galeria zastępuje menu i cennik.

Rytm ma większe znaczenie niż liczba. Dwa albo trzy nowe zdjęcia miesięcznie utrzymują wizytówkę w stanie 'prowadzona', a jednorazowa sesja trzydziestu kadrów i cisza na dwa lata wygląda dokładnie na to, czym jest. Najprościej powiązać to z tym, co i tak robisz: nowa usługa w ofercie, remont, nowy sprzęt, sezonowa zmiana wystroju.

Usuwaj też stare kadry. Zdjęcie sali sprzed dwóch remontów szkodzi bardziej niż jego brak, bo klient przychodzi z innym obrazem w głowie niż ten, który zobaczy na miejscu.

Zdjęcia dodane przez klientów

Klienci dodają zdjęcia sami i tych plików nie usuniesz z panelu. Możesz je tylko zgłosić, gdy naruszają zasady Google, na przykład gdy pokazują coś, co nie ma związku z firmą, albo zawierają dane osobowe.

To działa na twoją korzyść częściej niż przeciw. Zdjęcia od klientów są dowodem, że firma żyje, i mają dokładnie tę wiarygodność, której brakuje kadrom reklamowym. Jeśli w galerii od klientów pojawia się kadr pokazujący realny problem, na przykład bałagan w poczekalni, sensowniejszą reakcją jest naprawa i dodanie własnego, aktualnego zdjęcia niż zgłaszanie cudzego.

Ten sam mechanizm dotyczy opinii: profil, w którym widać ruch od klientów, czyta się jako czynny.

Za co Google usuwa zdjęcia

Pięć powodów, które w praktyce dotykają małych firm:

  1. Treść niezwiązana z firmą. Zdjęcia miasta, cytaty na grafice, memy, zdjęcia rodzinne.
  2. Nakładki i grafiki reklamowe. Numer telefonu, adres URL, cennik albo napis 'promocja' wklejone na zdjęcie.
  3. Zdjęcia z innych źródeł. Kadry z katalogu producenta, ze stocka albo ze strony konkurencji. Google potrafi je rozpoznać, a właściciel praw może zgłosić naruszenie.
  4. Duplikaty. To samo zdjęcie wysłane wielokrotnie, także w kilku profilach tej samej firmy.
  5. Treści wrażliwe. Wizerunek osób bez zgody, tablice rejestracyjne, dokumenty, dane osobowe widoczne na ekranie komputera w tle.

Usunięcie zdjęcia zwykle nie wiąże się z żadnym powiadomieniem, więc warto raz w miesiącu policzyć pliki w galerii. Gdy zniknie ich naraz kilka, to nie przypadek i zwykle wskazuje na jedną z powyższych przyczyn. W skrajnych sytuacjach powtarzane naruszenia prowadzą do zawieszenia wizytówki.

Czego nie wrzucać nigdy

Pięć rzeczy, które warto skasować z galerii jeszcze dziś:

  • Zdjęcia ze stocka. Uśmiechnięty zespół w garniturach przy laptopie jest rozpoznawalny na pierwszy rzut oka i podpowiada klientowi, że prawdziwych zdjęć nie ma.
  • Kolaże i grafiki z tekstem. Cennik, godziny otwarcia i numer telefonu należą do pól wizytówki, nie do pliku graficznego. W polach są klikalne i tłumaczone, na grafice są martwe.
  • Zrzuty ekranu. Screenshot strony, faktury, wiadomości albo panelu Google nie mówi klientowi nic o firmie.
  • Zdjęcia z imprez i spotkań prywatnych. Nawet firmowa wigilia rzadko pokazuje to, co klient chce zobaczyć przed wizytą.
  • Kadry z widocznymi danymi. Twarze osób bez zgody, tablice rejestracyjne, dokumenty, monitor z danymi klienta w tle. To jednocześnie naruszenie zasad Google i problem z ochroną danych osobowych.

Kolejność zdjęć - co ustawiasz, a co decyduje Google

Ustawiasz dwa pliki: logo i zdjęcie w tle. Kolejność galerii układa Google, biorąc pod uwagę między innymi jakość kadru i to, jak klienci na nie reagują. Nie ma pola 'przypnij to zdjęcie jako pierwsze'.

Wniosek jest prosty: nie da się przepchnąć słabego kadru na początek, więc jedyną dźwignią jest wrzucanie tylko dobrych. Dziesięć ostrych zdjęć działa lepiej niż trzydzieści, z których dwadzieścia jest ciemnych.

Usługi mobilne, bez lokalu

Firma, która jeździ do klienta, nie ma wnętrza do pokazania i to nie jest przeszkoda. Zamiast wnętrza pokaż: oznakowany samochód, sprzęt rozłożony do pracy, siebie w pracy u klienta, efekt końcowy i dokumenty potwierdzające uprawnienia.

Przy obszarze obsługi zamiast adresu zdjęcia robią jeszcze więcej pracy, bo są jedynym dowodem, że firma fizycznie istnieje. Zdjęcie samochodu z logo i numerem telefonu na drzwiach jest tu wyjątkiem od zasady o nakładkach, bo napis jest częścią rzeczywistości, a nie grafiką dodaną w edytorze.

Piętnaście minut na sesję telefonem

Sesja, która realnie wystarcza małej firmie: włącz w telefonie siatkę, wybierz godzinę z dobrym światłem dziennym, wyłącz filtry i zrób po trzy kadry każdego ujęcia z listy sześciu typów. Potem wybierz najostrzejszy z każdej trójki i skasuj resztę.

Przed wysłaniem sprawdź trzy rzeczy: czy w kadrze nie ma twarzy osób, które nie wyraziły zgody, czy nie widać dokumentów ani ekranu z danymi, i czy zdjęcie pokazuje stan aktualny. To ten sam odruch, który stosujesz przy nazwie firmy i danych kontaktowych: publikujesz to, co jest, nie to, co chciałbyś pokazać.

FAQ

Ile zdjęć powinna mieć wizytówka Google?

Dla małej firmy usługowej wystarcza dwadzieścia zdjęć w galerii plus logo i zdjęcie w tle. Restauracje, hotele i salony beauty korzystają z czterdziestu i więcej, bo tam galeria zastępuje menu i cennik.

Dlaczego Google usunęło moje zdjęcie z wizytówki?

Najczęstsze powody to treść niezwiązana z firmą, napisy i grafiki reklamowe wklejone na zdjęcie, plik pobrany z innego źródła, duplikat oraz widoczne dane osobowe. Powiadomienia zwykle nie ma, więc ubytek widać tylko po liczbie zdjęć w galerii.

Czy mogę usunąć zdjęcie dodane przez klienta?

Nie z własnego panelu. Możesz je zgłosić do Google, jeśli narusza zasady, na przykład nie ma związku z firmą albo zawiera dane osobowe. Zdjęcie zgodne z zasadami zostaje, nawet jeśli ci się nie podoba.

Jakie zdjęcia dodać, gdy firma nie ma lokalu?

Oznakowany samochód, sprzęt rozłożony do pracy, siebie w trakcie usługi u klienta, efekt końcowy i potwierdzenia uprawnień. Przy obszarze obsługi bez adresu zdjęcia są głównym dowodem, że firma działa.

Powiązane pojęcia ze słownika

Zobacz też

Sprawdź, czego brakuje w twojej galerii

Najszybciej zobaczysz luki, patrząc na wizytówkę oczami klienta. Darmowy audyt ProfileForBusiness przechodzi profil pole po polu, pokazuje brakujące typy zdjęć i te elementy, które Google wyświetla jako pierwsze.

Chcesz sprawdzić wizytówkę Google przed rozmową z agencją?

Sprawdź wizytówkę